W wolny weekend wybraliśmy się na krótkie wojaże po okolicach Pleiku i Prowincji Gia Lai. Słyszeliśmy opinie, że to dość nudne okolice, ale my się z tym nie możemy zgodzić. Zapewne są one dość rzadko odwiedzane przez turystów, a to dla nas jest niewątpliwy atut, gdyż lubimy odkrywać nowe zakątki raczej w ciszy. To wówczas najcudniej doświadcza się tego, co nas otacza. Pleiku i Prowincja Gia Lai nas zachwyciły zwłaszcza pod względem krajobrazowym. Magiczne góry, lasy sosnowe, wodospady, strumyki, jeziora i liczne zielone plantacje oraz panujący tam spokój są hipnotyzujące.
Pleiku to miasto położone w środkowym Wietnamie (Wyżyna Centralna) na terenie będącym pozostałością działalności wulkanicznej z przed 25-30 milionów lat. Jest stolicą prowincji Gia Lai, położoną pomiędzy prowincjami Dak Lak i Kon Tum o którym możecie przeczytać w poście https://www.zycieipodroze.pl/2018/09/17/kon-tum-tam-gdzie-nic-do-zobaczenia-kosztowalo-narod-wszystko/. Pleiku znane jest z tego, że było strategiczną bazą amerykańską i południowo-wietnamską w czasie wojny w latach 1965-1975. Wcześniej, bo już w 1925 roku, Francuzi wybudowali tutaj więzienie, w którym przetrzymywali zatrzymanych oportunistów. Podczas wojny amerykańsko-wietnamskiej służyło ono do przetrzymywania więźniów politycznych. Znane było ze stosowania tam wielu nowoczesnych form tortur. Obecnie stanowi muzeum i pomnik dla zmarłych tam rewolucjonistów. Samo miasto, czyli Pleiku, zostało podpalone przez odlatujących żołnierzy południowo-wietnamskich w 1975 roku. Odbudowano je w latach 80-tych XX wieku, dzięki pomocy Związku Radzieckiego. Obecnie jest ono stolicą prowincji Gia Lai. Stanowi jej centrum gospodarcze, biznesowe, polityczne oraz kulturalne.
Gia Lai to górzysta prowincja, położona w północnej części Pogórza Centralnego, na wysokości 800-900 m n.p.m.. Graniczy ona z prowincją Kon Tum na północy, z prowincją Dak Lak na południu, z Kambodżą na zachodzie i z prowincjami Quang Ngai, Binh Dinh i Phu Yen na wschodzie. Gia Lai odgrywa kluczową rolę w trójkącie rozwoju gospodarczego obejmującego Wietnam, Laos i Kambodżę. Dawniej prowincję Gia Lai zamieszkiwały przede wszystkim grupy etniczne Bahnar i Jarai, czasami znane jako Montagnards lub Degar. Obecnie można spotkać tam 38 grup etnicznych. Najwiecej, jak i w wielu innych regionach jest Viet (Kinh), a następnie Bahnar, i Jarai (Gia Rai), a także Tay oraz Nung. Pośród innych, choć reprezentowanych w małych ilościach, wyróżnia się także grupy etniczne Muong, Thai, Dao, Hmong, Hoa i Edeh. Architektura domów napotykanych po drodze była bardzo urozmaicona, zależna od grupy etnicznej zamieszkującej dana wioskę. Podziwialiśmy tradycyjne domy na palach, ale też domy parterowe z drewna, domy spotkań Bahnar i inne. Wiele osób zamieszkujących te tereny żyje bardzo skromnie. To jednak nie przeszkadza w tym, aby uśmiech gościł na twarzy.
Grupy etniczne zamieszkujące Gia Lai kultywują wciąż swoje tradycje. Przejawia się to zarówno w życiu codziennym, w którym i my przez chwilę mogliśmy uczestniczyć, jak i w różnych ceremoniach i festiwalach. Wymienić posród nich warto ceremonię Po Thi oznaczającą opuszczenie grobu, festiwal kłującego bizona, czy też towarzyszący wielu wydarzeniom taniec Xoang. Są to uroczystości pełne kolorów i mistycyzmu często dla nas trudnego do zrozumienia. Tradycyjne tańce, wyjątkowe instrumenty muzyczne w postaci rogów i gongów są niezwykłe. Towarzyszą im nierzadko tradycyjne ceremoniały, spotkania w domach przeznaczonych w tym celu, tak jak Bahnar, a także rytuały i składanie ofiary, jak to ma na przykład podczas Buffalo Stabbing Festival. Wówczas mieszkańcy wioski zabijają bawoła, którego składają w ofierze Bogowi Giang. Następnie świętują dwa, a nawet trzy dni. Jest to niezwykłe wydarzenie, w którym uczestniczy cała społeczność.
Prowincja Gia Lai to głównie tereny rolne, czyli pola kawy, herbaty, pieprzu, słodkiego ziemniaka, ryżu oraz plantacje drzewa kauczukowego. Drzewa liściaste i iglaste, liczne potoki, jeziora wulkaniczne, rzeki oraz wodospady są dodatkowa ozdobą zielonych i pięknych pól. Niewątpliwie na ich jakość i plony wpływ ma występujący w Prowincji Gia Lai tropikalny klimat monsunowy. Charakteryzuje się on dwiema porami roku. Pora deszczowa występuje od maja do października, a pora sucha od listopada do kwietnia. Średnia temperatura wynosi 22-25 ° C, a my taką właśnie uwielbiamy. Poza licznymi plantacjami znajduje się tutaj wiele miejsc doskonale nadających się do hodowli bydła, które można spotkać niemalże na każdej drodze, czy ścieżce którą się podróżuje. Nie rzadko ustępowaliśmy im drogę, czy też przejeżdżaliśmy pośród nich motocyklem.
W Pleiku i Prowincji Gia Lai znajduje się wiele atrakcji, zwłaszcza krajobrazowych i przyrodniczych, choć i inne tak, jak te kulturalne, czy historyczne można także jak najbardziej dostrzec. My podróżując motocyklem podziwialiśmy piękne lasy, plantacje kawy i kauczuku, pola pełne tapioki, manioku, słodkiego ziemniaka, a także w mniejszych ilościach herbaty i ryżu. Prezentowały się one cudnie otoczone magicznymi, jak zawsze górami, czy też wzgórzami. Niewiarygodne było to, jak ogromne przestrzenie one zajmują. Mogliśmy się im przyjrzeć z bliska i poznać sposoby w jakie są one uprawiane, czy też jak w przypadku kauczuku zobaczyć jak jest on zbierany podczas, gdy spływa z drzew.
Rzeki i niezwykłe jeziora dodawały niewątpliwie uroku naszym wojażom. Na szczególną uwagę zasługuje jedno z nich. Nie bez powodu nazywane jest „Perłą Pleiku”. Jezioro Bien Ho, czyli T’nung-Sea Lake, bo o nim mowa, położone zaledwie 7 km od centrum miasta, jest ważnym jeziorem słodkowodnym dostarczającym wodę do niego. Interesujące jest to, że było ono niegdyś kraterem wulkanu. Zatrzymał się on setki milionów lat temu, a obecnie możemy podziwiać tutaj wyjątkowy zbiornik. Jego głębokość wynosi 16-19 m, a powierzchnia 230 hektarów. Nazwa T’Nung, czyli Sea Lake oznacza nie co innego, jak „morze w górach” . Według znawców jest to jedno z najpiękniejszych jezior na Wyżynie Centralnej. Jego woda jest tak czysta, że można swobodnie zobaczyć ryby pływające pod jej tonią. Śmialiśmy się, że mały domek moglibyśmy tam mieć, gdyż Bien Ho otoczone lasami sosnowymi i wzgórzami prezentuje się zacnie, a poza platformą widokową umieszczoną z jednej strony otula je spokój i poczucie niezwykłej harmonii, w jakiej żyją z naturą mieszkańcy.
Kolejnym jeziorem zasługującym na uwagę jest Ayun Ha. Jest to sztuczny zbiornik położony w dystrykcie Chu Se. Powstał wówczas, gdy wykorzystano rzekę Ayun do budowy tamy, a jezioro do nawadniania. Ma ono powierzchnię 37 km², 25 km długości i 5 km szerokości. Ryby wyławiane z niego stanowią pożywienie zarówno dla osadników Ayun Ha, jak i Pleiku. Stanowi ono ponadto miejsce spotkań miłośników sportów wodnych oraz tych lubiących pikniki nad jeziorem. Równie malownicze jest jezioro Ya Ly leżące na granicy z prowinja Kon Tum. Takich pięknych, choć znacznie mniejszych zbiorników jest znacznie więcej. Z punktu widzenia podróżnika ich błękit niezwykle pięknie komponuje się z zielenią gór i pól.
Nas zachwyciły, jak to często bywa wodospady. O tej porze roku (pora deszczowa) prezentowały się nadzwyczajnie, a woda spływała z nich z ogromną siłą. Choć byliśmy cali mokrzy podziwiając je z bliska to i niezwykle szczęśliwi mogąc je ujrzeć w pełnej krasie. Najbardziej znanym pośród nich jest wodospad Phu Cuong. Położony jest 44 kilometry na południowy wschód od miasta Pleiku. Płynie na podstawie lawy nieaktywnego wulkanu. Kaskada, która opada w dół po skale i kamieniach, jest niezwykła. Uroku dodaje bliskość niezwykłej roślinności. Z kolei grzmot spadającej z 38 metrów wody jest niesamowity. Siła żywiołu ogromna. Z ostrożnością przesuwaliśmy się po mokrych głazach, aby być jak najbliżej niego. I choć mokrzy posiedzieliśmy jakiś czas ciesząc się jego pięknem w pełnej krasie.
Zachwyceni nim postanowiliśmy udać się do kolejnego, prawie nieznanego, który też nas zaskoczył siłą, położeniem i niedostępnością. Thac Xung Khoeng, o którym mowa, w porze deszczowej jest wyjątkowy. Położony jest 45 kilometrów na północny-zachód od Phu Cuong. Po drodze mijaliśmy wioski i ich rdzennych mieszkańców, którzy nawet zaprosili nas, aby z nimi zjeść i się napić.
Poza lasami kauczukowymi mijaliśmy liczne pola uprawy słodkiego ziemniaka. Kiedy dotarliśmy do wodospadu Thac Xung Khoeng znów ulegliśmy czarowi chwili. Tutaj jednak nie było możliwości podejść do niego nazbyt blisko, gdyż okala go roślinność o tej porze roku bardzo mokra, a żadnych ścieżek nie widzieliśmy. Nacieszyliśmy oczy patrząc na niego z góry, podziwiając jego siłę i huk spadającej wody. Mogliśmy także skosztować dziko rosnących bananów, które w Wietnamie rosną niemalże na każdym rowie.
Dysponując czasem postanowiliśmy dotrzeć jeszcze do jednego z wodospadów. Dojazd do niego w porze deszczowej był nieco utrudniony, ale poradziliśmy sobie i wierzcie, że było warto. Wodospad Bau, czyli Waterfall Team 3, jest niezwykle położony. Aby go podziwiać w pełnej krasie przebyliśmy motocyklem podróż przez pola kawy i pieprzu. Następnie usłyszeliśmy go wcale go jeszcze nie widząc. Zeszliśmy w dół ścieżką prowadzącą pośród krzewów kawowych i wówczas ukazał się naszym oczom on. Jego siła zadziwiła, a ogrom spływającej z niego wody zaskoczył. I znów, choć cali mokrzy, to szczęśliwi, że mogliśmy go zobaczyć. On sam, jak i cała okolica prezentowały się niezwykle pięknie. Magia przyrody znów dała o sobie znać. Jakże cudnie było móc jej doświadczyć.

Prowincja Gia Lai zachwyciła nas cudną naturą, ale też i innych atrakcji nie brakowało. W samym Pleiku, choć i poza nim, znajdują się liczne świątynie, z których niektóre zasługują na szczególne wyróżnienie. Cudnie położona pośród pól herbaty jest jedna z nich, czyli Pagoda Buu Minh. Wyróżnia się na tle otoczenia i jest ozdobą całej okolicy. Dotrzeć można do niej w zaledwie 20 minut z Pleiku. Została zbudowana przez Thich Tu Van (Tăng cang Lê Tế). Po wielu przebudowach pagoda Buu Minh ma nowoczesny styl architektoniczny. Łączy w sobie piękno wietnamskiego stylu architektonicznego północnego i centralnego oraz stylu japońskiego. Znajdują się w niej relikty, takie jak posąg Buddy Czampy i wiele posągów starożytnej sztuki. Najbardziej godne uwagi są trzy cenne przedmioty we współczesnej buddyjskiej rzeźbie Wietnamu: leżący posą Buddy, siedzący posągi Buddy i 10 posągów Buddy Dziecka z twarzą małego Buddy. Architektura, jak i relikty mogą zachwycić nie jednego odwiedzającego.
Kolejna bardzo interesująca świątynia jest położona już w samym Pleiku. To buddyjska Pagoda Minh Thanh. Uznawana jest za wyjątkową dumę miasta, jak i atrakcję. Dzięki swojemu położeniu i majestatycznemu wzornictwu Pagoda Minh Thanh przyciąga każdego roku tysiące turystów. W 1997 roku rozpoczęto ze względu na pogarszający się stan odbudowę pagody i budowę nowych elementów. Po 10 latach renowacji, pagoda Minh Thanh, zyskała nowy wygląd z unikalną architekturą. I choć świątynia nie może poszczycić się tradycją starożytną, jest wyjątkowa, co potwierdzają licznie tutaj przybywający odwiedzający. Wyraźnie wyczuwa się magię tego miejsca owianą mistycyzmem pomimo jej młodego wieku. Wszystkie jej elementy są misternie zaplanowane, a cały kompleks stanowi bardzo różnorodną, choć spójną całość. Przebywający w niej buddyjscy mnisi dodają jej niewątpliwie charakteru, ale też i powagi.
Będąc w Pleiku można odwiedzić tutejsze muzea, jak i ujrzeć ogromny pomnik Ho Chi Minha. Muzeum Ho Chi Minha, jak i Muzeum Gia Lai położone są obok siebie, w centrum miasta, zatem dotrzeć do nich jest bardzo łatwo. Gorzej już z dostępnością dni i godzin zwiedzania. My, ponieważ byliśmy podczas dni świątecznych, zastaliśmy je zamknięte. Z kolei pomnik Ho Chi Minha odwiedzało sporo osób. Zapewne ze względu na niego, ale też i park oraz deptak położony tuż obok. Spacer tutaj zarówno w dzień, jak i wieczorem należy do przyjemności.
116 komentarzy
Anna
ale widoki <3
anetagrenda
Prawda, że cudne? 🙂
Megi18845
nie tylko cudne, ale i zapiera dech, wspaniałe miejsce
anetagrenda
Dla lubiących naturę zapewne. 🙂
Paulina Chmielewska
Jejku jak tam pięknie! <3 Chłopak ma znajomego z Wietnamu i mamy możliwość się tam wybrać – swoją relacją dodatkowo mnie do tego zachęciłaś. Myślę, że Wietnam i wskazane przez Ciebie okolice przypadłyby mi do gustu bardzo!
anetagrenda
Bardzo mi miło czytać takie słowa o Wietnamie. Życzę Wam, abyście poznali go sami i doświadczyli jego wyjątkowości. 🙂
Katarzyna
Jejku, jak tam pięknie! Niesamowite miejsce i zdjęcia! Po prostu zachwycające! Wspaniale,że tak obszernie wszystko relacjonujecie i że można tak wiele się od Was dowiedzieć <3
anetagrenda
Cieszymy się, że nasze relacje Ci się podobają, a natura tutaj w Wietnamie jest naprawdę zachwycająca, a także kultura, tradycja, czy historia. Dziękujemy bardzo za komplementy. 🙂
Beata Herbata
Bardzo ciekawa przyroda i w ogóle całe otoczenie… Ale widoki zapierają dech w piersiach…
anetagrenda
To prawda. Widoki cudne i ten nadzwyczajny spokój, który im towarzyszy. Bezcenne. 🙂
Ewelina
Zdjęcia piękne ale nie ukrywam, ze widok tych wodospadów zapiera dech w piersi! Przepiękne!
anetagrenda
Bardzo nam miło. Dziękujemy bardzo. 🙂
Agnieszka
Faktycznie przepiękne krajobrazy. Chciałabym kiedyś spróbować banana z drzewa.
anetagrenda
Najpyszniejsze takie prosto z drzewa, dojrzałe. 🙂
Ciekawska Magdalena
Ja nie pamiętam kiedy miałam ostatnio wolny weekend ?
anetagrenda
Nadejdzie taki czas zapewne. 🙂
Olga
Ta część Wietnamu mnie ominęła (albo inaczej: ja ominęłam ja ;p). Będę musiała Wrócić i nadrobić!
anetagrenda
Będziecie mieć jeszcze sporo powodów, aby wrócić. 🙂
Olga
Mamy już całą listę!
anetagrenda
🙂
Adam Bieliński
Super artykuł i fajne fotki. cel mojej kolejnej podróży
anetagrenda
Bardzo nam miło. Dziękujemy bardzo i życzymy Ci, abyś tutaj jak najszybciej dotarł i poczuł, zobaczył oraz usłyszał Wietnam sam. 🙂
Małgorzata
Fantastyczne krajobrazy. Wietnam jest przepiękny ale znam tylko ze zdjęć…
anetagrenda
Może kiedyś odkryjesz te zakątki sama. 🙂
Małgorzata
Marzę o takiej podróży, ale jak tylko ogarnę swoje zdrowie to z pewnością spełnię to marzenie
anetagrenda
Zatem życzę Ci, aby Twoje zdrowie było w jak najlepszej formie.
Kasia
Ależ mi teskno za Azją jak oglądam Twoje zdjęcia. Przypominają mi się nasze przeddzieciowe podróże.
anetagrenda
Niedługo i z dziećmi jej doświadczycie na nowo. 🙂
Małgorzata
Na tym hamaku bym poleżała fajne zdjecia. Klimat typow egzotyczny dwie pory roku chiała bym je odczuć.
anetagrenda
Dziękuje bardzo. Taki hamaczek to super relax. 🙂
Bookendorfina Izabela Pycio
Nie ma nudnych miejsc, są tylko nudni ludzie, którzy nie potrafią dostrzec ich piękna. A z tej fotorelacji wyłania się piękny skrawek Ziemi. 🙂
anetagrenda
Też tak myślę. 🙂 A zakątek faktycznie piękny. 🙂
Bookendorfina Izabela Pycio
Jesteście niesamowici, że nie tylko zaglądacie do takich miejsc, odwiedzacie je z pasją, ale jeszcze o tym piszecie. 🙂 I ja mogę zajrzeć, za pośrednictwem Waszego bloga, do tych cudów natury i kultury ludzi. 🙂
anetagrenda
Lubimy bliskość przyrody i miejsc, w którym widzimy prawdziwy obraz życia mieszkańców.
Honorata
Lubię miejsca z cudownymi i kojącymi krajobrazami
anetagrenda
To tak, jak i my. 🙂
Madka roku
Cudowne te zdjęcia wodospadu. Ale wszystkie są niesamowite. Chciałabym kiedyś tam dotrzeć, zobaczyć wszystko na własne oczy. Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze opisy tak pięknych miejsc 🙂
anetagrenda
Bardzo miło czyta się takie komentarze. Działają uskrzydlająco, jak wiatr. 🙂 Życzę Ci, abyś doświadczyła takich miejsc na żywo i dziękuję za to, że tutaj jesteś. 🙂
Grafy w podróży
Widoki piękne, ale możliwość podpatrywania normalnego życia mieszkańców wioski – bezcenne. Pomnik Ho Chi Minha? Zapomniałem już o tym zbrodniarzu, a tu proszę, pomnik stoi.
anetagrenda
Spotkania z mieszkańcami zawsze dostarczają niesamowitych wrażeń, a pomniki stoją.
Paulina
Pięknie to wygląda <3
anetagrenda
Trudno się z tym nie zgodzić. 🙂
Wiola
Przepiękne zdjęcia a te zdjęcia wodospadu to już w ogóle petarda
anetagrenda
Świetnie, że Ci się podoba. 🙂
Klaudia J
ten wodospad! 🙂 <3 bajka! coś niesamowitego!
anetagrenda
Wodospady są cudne, uwielbiamy je. 🙂
Magdalena
Moje marzenie by ujrzeć wodospad na żywo:)
anetagrenda
Zatem życzę Ci, aby się ono spełniło. 😉
Małgorzata
W ten jakże ponury dzień rozmarzyłam się patrząc na te cudowne zdjęcia…
anetagrenda
Bardzo nam miło, że mogliśmy sprawić, że się tak poczułaś. 🙂
Living in Magnolias
Zdjęcia oddają serce i klimat tych miejsc 😉 wodospady robią największe wrażenie
anetagrenda
Bardzo mi miło, że tak uważasz. 🙂
Viva la Życie
Ale cudnie, a zdjęcia z wodospadem…Magia! przyjemnie było oderwać się myślami od szarej codzienności:-) zazdroszczę takich podróży i możliwiści
anetagrenda
Pięknie dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie. 🙂
Tomasz
Doskonałe miejsce, żeby uciec od świata!
anetagrenda
Zdecydowanie do takich należy ta wyjątkowo spokojna kraina. 🙂
Anna
i ten wodospad <3
anetagrenda
🙂
Marta
Cudne krajobrazy 🙂 Az chce się jechać… A pozostaje nam póki co zachmurzone niebo w Pl 🙂
anetagrenda
W Pleiku też bywa zachmurzone, nawet czasami bardzo. 🙂
Places and Plants Blog
OMG – jeśli to są nudne okolice, to chcę się nudzić non – stop 😀
anetagrenda
Takie niby ,,nudzenie,, ma swój urok. 🙂
AnWuWu
Jestem pod ogromnym wrażeniem! Są jeszcze miejsca, gdzie ludzie żyją w prostocie i zgodzie z naturą.
Kasia
to ma też swoją czarną stronę, nie tylko to, że pięknie wygląda na obrazku…
anetagrenda
Niestety, ale to prawda. Czasami serce się ściska …
anetagrenda
Czasami nazbyt biednie, no ale cóż …
Danka
Przepiekne zdjęcia, ta przyroda, ta woda. Można oczy nacieszyć, a i przymknąć na biedę trochę.
anetagrenda
Kiedy się przebywa pośród Tych osób to człowiek doświadcza w sposób wyjątkowy ,,jak zwykłe życie jest jednocześnie niezwykłe,, …
Pani Podróżnik
Super zdjęcia, zachęcają do zobaczenia tych miejsc na żywo ?
anetagrenda
Myślę, że na żywo odbiór jest zupełnie inny …
Atrakcyjne wakacje z dzieckiem
Świetne widoki, piękne miejsca 🙂
https://atrakcyjne-wakacje-z-dzieckiem.blogspot.com
anetagrenda
Miejsca niezwykłe, a widoki cudne …
Magdalena
Aż zapragnęłam tam się znaleźć tam: już teraz natychmiast:) Obcowanie z przyrodą to coś cudownego.
anetagrenda
To prawda. Przyroda ma niezwykłą moc …
Olga
Cudowne zdjęcia, dużo ciekawych informacji, aż chce się położyć na hamaku z drugiej fotografii.. Na pewno kiedyś odwiedzę to miejsce!
anetagrenda
Życzę Ci tego. 🙂
Magdalena
Miejsce warte zwiedzenia:)
anetagrenda
Też tak myślę. 😉
Kate
Wow ale piękne zdjęcia !!! Takie podróże zawsze mnie przerażały bo jestem domatorem i wolę naszą Polskę. Nie wiem czy kiedyś się odważę na tak daleki wyjazd. Pozdrawiam. Kate.
anetagrenda
Ja też jestem domatorką, która lubi podróże po prostu, a Wietnam od ponad trzech lat jest naszym domem, który staramy się jak najlepiej poznać. 🙂 Pozdrawiamy serdecznie. 🙂
Karolina / Nasze Bąbelkowo
Jak zawsze piękne, malownicze widoki – i mnóstwo zieleni 🙂 Szkoda jedynie , że jak się popatrzy na warunki życia ludzi to już tak kolorowo nie jest 🙁
anetagrenda
To prawda. Wszędzie, gdzie podróżujemy na ogół natura jest piękna, a warunki życia już niekiedy różne i nie dotyczy to tylko Wietnamu.
Klaudia
Piękne zdjęcia, zachęcające do odbycia podróży do tego miejsca 🙂
anetagrenda
Dziękujemy. 🙂 Bardzo nam miło. 🙂
Marta K
Robisz tak piękne zdjęcia , że człowiek od razu chce się tam znaleźć 😉
anetagrenda
Ślicznie dziękuję za komplement. 🙂
Świat Toli
Jakie cudowne widoki. Ach, chętnie bym odpoczęła w takich miejscach.
anetagrenda
Tak, widoki cudne, a odpoczynek gwarantowany w takim otoczeniu. 🙂
Literatka kawy.
Piękne miejsce! Jestem pod wrażeniem i gdybym mogła, to rzuciłabym wszystko i tam poleciała 🙂
anetagrenda
No proszę, nie wiedziałam, że relacja wywrze takie wrażenie. 🙂
Pokularna
Jakie to miejsce jest ciekawe i magiczne 😉 Myślę, że chciałabym tam pojechać.
anetagrenda
Magiczna jest niewątpliwie natura. 🙂
Pat
Cudowne ! Magia natury nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.
anetagrenda
Nas również. 🙂
Karolina
Cudowne zdjęcia, aż chce się ruszyć w podróż ?
anetagrenda
Cieszę się, że działają w ten sposób na wyobraźnię. 😉
Bea
Ciekawe są te drzewa kauczukowe, no i ten wodospad – cudowny!
anetagrenda
Tutaj plantacji kauczuku jest bardzo dużo, zresztą wodospadów również. 🙂
Magdalena
Wodospady to piękna spraw:)
anetagrenda
Są fascynujące. 🙂
Monika Kilijańska
Czy skoro przez pola ryżowe jest tam tyle wody to i są komary?
anetagrenda
Kiedy byliśmy nie było ich, bo gdyby były to ja pierwsza bym o tym wiedziała, gdyż one bardzo mnie lubią. 🙂
Karolina
Oglądam wasze zdjęcia, czytam posty… i zastanawiam się, co ja jeszcze robię w domu 😀
anetagrenda
Bardzo nam miło czytać takie słowa. Udanych wędrówek i podróży życzymy. 🙂
Driver academy
Super artykuł. Widoki przepiękne. Zazdroszcze Wam takich podróży.
anetagrenda
Bardzo miło nam to słyszeć. Pięknie dziękujemy. 🙂
Ami-chan
Woow jak tam pięknie.
Chciałabym znaleźć się w Pleiku tu i teraz.
anetagrenda
To prawda, pięknie. 🙂
Ania
Piękne zdjęcia.
anetagrenda
Ślicznie dziękujemy. 🙂
krystynabozenna
Piękne zdjęcia , aż budzą chęć odwiedzeni tej krainy,
a u nas jesień deszcze, mokro i zimno ech, pozazdrościć…
anetagrenda
Tutaj jeszcze całkiem ciepło, choć też wyjątkowo, jak na październik sporo deszczowych i pochmurnych dni. 🙂
Atrakcyjne wakacje z dzieckiem
Zdjęcia rewelacyjne a wodospady piękne
anetagrenda
My też uwielbiamy wodospady. Pięknie dziękuję za komplement. 🙂
Ewelina
Świetna relacja, w końcu jakieś informację o Pleiku i okolicach. Czy pamiętacie może, czy istnieje jakieś bezpośrednie połączenie z Da Nang do Pleiku? Wybieramy się tam w lutym i chcemy przekroczyć granicę Wietnam – Kambodża właśnie tam ale bardzo słabo jest z informacjami dot. transportu w to miejsce.
anetagrenda
Bardzo nam miło. My dotarliśmy samolotem z Hanoi, a później już podróżowaliśmy motocyklem. Do granicy, która łączy Wietnam, Laos i Kambodżę busy lokalne jeździły zatem zapewne jest taka opcja. Trzeba poszukać, gdyż my nie korzystaliśmy z takich usług. Jeśli natrafię na pomocną stronę to prześlę.